03 Jan



 

Wstęp

19.10.2025 Pan Jezus

Kocham was Moje drogie dzieci. Przyjmijcie te słowa przygotowania do spotkania ze Mną, jako szansę na zbawienie. Chciałem, abyście zrozumieli, czego pragnę,  jak macie przygotować się i co was czeka. Przyjmijcie do swoich serc te słowa. Nie odkładajcie tego przygotowania na później. Bądźcie gotowi już teraz i trwajcie w nim, abym, kiedy spotkamy się, mógł zastać was gotowymi i przyjąć was  do Mojego Królestwa. To są słowa - wskazówki, których nie można ominąć, czy zlekceważyć, bo one prowadzą do życia ze Mną w wieczności. Dzięki nim możecie uchronić się od śmierci wiecznej. To są zadania, których nie wolno wam odrzucić, zapomnieć,       nie wykonać. Wasz los po śmierci jest w waszych rękach. Ja wspieram was Swoją łaską i ofiaruję wam zbawienie, które wysłużyłem dla was na krzyżu. Sięgnijcie po łaskę Mojego zbawienia poprzez wszystko, co wam przekazałem. Moje serce jest dla was otwarte.              Pomogę wam. Proście Mnie o pomoc, o łaskę dobrego, rzetelnego i prawdziwego przygotowania na spotkanie ze Mną. Nie odmówię wam Mojej pomocy, bo pragnę, abyście mogli przyjąć łaskę Mojego zbawienia.

 

Część I    

Zobaczycie swoje życie w świetle Mojej prawdy i Mojej miłości. Ten, kto nie trwa w miłości, nie nadaje się do Mojego Królestwa. Bez Mojej pomocy nie możecie zdobyć  Królestwa Bożego. 


22.08.2025    Pan Jezus 

Kocham was Moje drogie dzieci. Bardzo pragnę waszego zbawienia. Pragnę, abyście zrozumieli, jak macie żyć, jak postępować, zanim  staniecie przede Mną. Pragnę was zbawić i przyjąć do Swego Królestwa. Wiem, że tak dużo już wiecie na ten temat. Znacie przykazania. Kościół wskazuje wam drogę, ale teraz jest czas na to, abym to Ja bardzo konkretnie przedstawił wam wymagania, jakie mam wobec was, abyście mogli dokonać prawdziwego, głębokiego rachunku sumienia, abyście przemienili swoje życie i dobrze przygotowali się do spotkania ze Mną. Kocham was i pragnę dla was dobra  wiecznego, czyli Mojego Królestwa, gdzie panuje wszechogarniająca miłość Boga. I nikt, kto nie trwa w miłości, nie nadaje się do Mojego Królestwa.Czym jest ta miłość? –zapytacie. Nie można podać jej zwięzłej definicji. Ta miłość może być na ziemi przyrównywana do miłości, którą żyli ludzie święci. Oni poznali tę miłość, żyli tą miłością, działali w tej miłości, służyli tej miłości, a teraz są szczęśliwi w tej miłości, bo tą miłością jest Sam Bóg, który napełnia wszystko i wszystkich w Królestwie niebieskim. Powiecie Mi, że jest to niemożliwe żyć taką miłością na ziemi, że tylko święci potrafili wyrzec się siebie i wszystkiego, przyjmując wszelkie trudy, cierpienia, choroby, niedostatek, czy ubóstwo. Poświęcali się, aż do oddania swojego życia. Tak, to prawda. Nie wszystkich stać na taką świętość, dlatego kościół mówi w ich przypadku o wybraniu do pierwotnej świętości, świętości doskonałej,  już tu na ziemi. Ale nie tylko dla nich jest niebo. Każdy z was ma swoją miarę świętości, którą może osiągnąć. Każdy z was dostał swoje indywidualne, pasujące do siebie i do swoich możliwości, zadania. Spójrzcie na wszystko, co otrzymaliście. Spójrzcie na swoje cechy charakteru, zdrowie, zdolności, na wszystko, czego się nauczyliście, na całą wiedzę, którą posiedliście. Spójrzcie na dobra, które stały się waszą własnością. Każdy z was otrzymał od Boga wszystko, co jest mu potrzebne do zbawienia. Czy dostał dużo, czy mało, czy prawie nic. Czy dostał długie życie, czy zaledwie kilka dni życia. Każdy dostał wszystko dla osiągnięcia zbawienia na swoim poziomie, aby mógł zająć to miejsce w niebie, które zostało mu przygotowane przez Boga. To jedyne miejsce dla niego, na miarę jego darów i możliwości. Nie ma dwóch identycznych ludzi na ziemi. Nawet, jeśli są bliźniakami, to i tak ich drogi życia będą różne. Różne będą też ich miejsca i zadania w Moim Królestwie - niepowtarzalne, indywidualne. Kiedy staniecie kiedyś przede Mną zobaczycie drogę swojego życia, każdy najdrobniejszy szczegół, każdą intencję i każde wasze działanie -  jawne i ukryte. Zobaczycie konsekwencje swoich wyborów i swoich decyzji. Zobaczycie, jak można było inaczej, co zawiodło, gdzie się pomyliliście. Zapragniecie się wytłumaczyć, ale to już nie czas na tłumaczenie. To jest czas na egzamin z życia, na podsumowanie życia, na ile zbliżyliście się do Mnie, do Mojej miłości, do Mojej prawdy poprzez swoje życie, a na ile odstąpiliście od Mojej woli, od walki o Moje Królestwo. Nigdy nie obiecywałem wam, że będzie łatwo. Zawsze mówiłem, że Królestwo Boże trzeba zdobywać i nie prowadzi do niego szeroka, przestronna i łatwa droga, lecz wąska, kręta, pełna zasadzek, niebezpieczeństw, prób i doświadczeń, pokus i walki duchowej.                   Ale zarówno na jednej i na drugiej drodze stoję przy was i czekam, gotowy wam do pomocy. Na szerokiej, łatwej i przestronnej drodze stoję, aby za was zawrócić, jeśli tylko poprosicie o Moją pomoc. Na drodze wąskiej, stromej i trudnej również jestem z wami, aby was wspierać, aby wam pomóc nieść krzyż waszych codziennych zmagań. Dlatego, kiedy staniecie przede Mną i zobaczycie całe swoje życie w świetle Mojej prawdy i Mojej miłości, zrozumiecie, że beze Mnie, bez zwrócenia się o Moją pomoc, nie możecie zdobyć Królestwa Bożego. Nie możecie sami się zbawić. Dlatego proszę was, abyście przygotowując się do spotkania ze Mną, zwrócili się do Mnie. Uczyńcie Mnie swoim Przewodnikiem, Nauczycielem, Panem  i Przyjacielem. W zjednoczeniu ze Mną spójrzcie na wasze życie już teraz i odpowiedzcie sobie na następujące pytania:Czy jestem waszym największym pragnieniem? Czy w waszych wyborach i decyzjach liczy się Moje zdanie? Czy oddajecie Mi wszystkie wasze trudności i słabości? Czy polegacie na sobie, czy na Mojej łasce? Czy przepraszacie Mnie za błędy, grzechy i prosicie o przebaczenie? Czy żyjecie, już tu na ziemi, w Moim Królestwie i czy Ja jestem  waszym Królem? Czy przyjmujecie Mnie do swego serca, do swojego życia, abym żył w was i uzdalniał do pełnienia Mojej woli ?Kiedyś, kiedy się spotkamy, rozpoznacie Mnie jako swego Pana i Króla, jako Zbawiciela i Przewodnika,  który prowadził was do Swojego Królestwa. I ucieszycie się, kiedy Mnie ujrzycie, że nareszcie jesteście w domu, po trudach tułaczki, pośród burz i przeciwności, niosąc swój krzyż dnia codziennego, gdzie Ja byłem waszą siłą, całą waszą nadzieją, pocieszeniem i umocnieniem. Nigdy nie jest za późno, aby zwrócić się do Mnie i aby Mnie zapragnąć, aby żałować za grzechy i błędy, niewłaściwe wybory życiowe, za wszystko, o czym sami decydowaliście, nie prosząc Mnie o pomoc - o światło i o działanie. Nie traćcie czasu. Pragnę dać wam Królestwo Boże, choć tak późno przystępujecie do Mnie.I nie płaczcie nad swoim zmarnowanym życiem, którego już nie odwrócicie, nie cofniecie, bo dla Mnie nie ma rzeczy niemożliwych.              Ja mogę wszystko. Mogę nawet teraz doprowadzić was do zbawienia, choć wszystko wydaje się wam stracone, a życie przegrane.                Życie nigdy nie jest przegrane, póki żyjecie i póki macie wolę, aby się zbliżyć do Mnie, powrócić do Mnie i nawrócić się dzięki łasce, którą pragnę wam ofiarować.


Część II

24.08.2025    Pan Jezus

Kto Mnie odrzuca, tu na ziemi, nie jest godny Mojego Królestwa. Zobaczycie, ile dobra mogliście uczynić, a nie uczyniliście. Czy rozpoznam w was dzieci Mojego Ojca, kiedy się spotkamy? 

Kocham was Moje drogie dzieci. Jestem z wami, aby was pouczać. Bardzo pragnę was zbawić i przyjąć do Mojego Królestwa. Nie lękajcie się, nie jestem sędzią, który chce was oskarżyć. Jestem waszym Obrońcą, który chce was zbawić i  ujawnić całe wasze dobro, usprawiedliwić winy, pocieszyć i obdarować niebem. Ale to nie znaczy, że możecie żyć tak, jak się wam podoba lekceważąc Moje prawa, Moje przykazania, Moje wskazówki i Moją naukę. Kto Mnie odrzuca, tu na ziemi, nie jest godny Mojego Królestwa. Każdy, kto poznał i zrozumiał Moją naukę, a odrzucił ją, nie nadaje się do Mojego Królestwa. Każdy, kto wybrał innych bogów, innych królów i uczynił to świadomie, wedle swojej woli, sam wybrał dla siebie drogę, która nie prowadzi do Mnie. Mówię wam, kto Mną gardzi, kto wyrzucił Mnie ze swojego życia, jako coś niepotrzebnego, jako zbędny balast, obciążenie, ten nie będzie ze Mną w Moim Królestwie. Wy, którzy Mnie znacie, którzy rozumiecie Moją naukę i znacie Moje przekazania, którzy przestrzegajcie ich, szanujcie ten wielki dar wiary, który jest w waszych sercach. Czcijcie Mnie. Zróbcie miejsce dla Mnie w swoim sercu. Nie pozwólcie, aby nic i nikt nie był ważniejszy dla was,  niż Ja  i Moje Królestwo. Odrzućcie waszych bożków. Odrzućcie, niczym niezaspokojone, pragnienia posiadania dóbr i osób, pragnienia bycia kimś ważnym. Porzućcie wasz upór przy swoich racjach, swojej filozofii i swoim mniemaniu odrzucając niewygodne dla was prawdy i przykazania. Wszystko to stanie przed waszymi oczami. Cała prawda o was. Wasza mądrość ludzka zostanie prześwietlona Bożą prawdą. Wszystko, co było ukryte, będzie ujawnione. Nie zdołacie niczego udawać. Nie pomogą wasze tłumaczenia. Wszystko zrozumiecie, ale może być za późno. Dlatego stańcie już teraz w prawdzie przede Mną. Żałujcie za grzechy, pokutujcie. Uniżcie się i przyjmijcie całą Moją naukę, a nie  tylko jej wybrane fragmenty wygodne dla was, wedle waszej woli.Uniżcie się i przyjdźcie do Mnie ze skruchą w sercu. Nie zostawiajcie naprawy waszego życia na koniec, bo nigdy nie wiecie, kiedy ten koniec nastąpi i czy zdążycie wszystko naprawić,  czy zdążycie się nawrócić.Ja jestem prawdą, światłością i sprawiedliwością. Nie okłamujcie i nie oszukujcie, ani siebie, ani Mnie. Odrzućcie wszystko co jest ukryte, a co jest ciemnością, co jest błędem, herezją i bezbożnością. Odrzućcie wszelką niesprawiedliwość, nieuczciwość , chciwość i wszelkie żądze. Nie czyńcie żadnej krzywdy bliźniemu. Bądźcie uczciwi  i wiarygodni. Nie gromadźcie dóbr, które możecie oddać potrzebującym. Wasz nadmiar jest ich niedostatkiem. Wasze bogactwo jest po to, aby wspomóc biednych. Nie przywiązujcie się do niczego na ziemi, aby wasze serce    nie obrosło grubą twardą skorupą,  której nie zdołacie przebić, ani odrzucić, aby uwolnić  miłość i dobro, które są waszym zadaniem.  Popatrzcie na tych, którzy byli przed wami. Cóż im pozostało z tego, co gromadzili przez lata. Odeszli zapomniani z pustymi rękami i zamkniętym sercem. Możecie się domyślić, co usłyszeli, kiedy stanęli przede Mną: „Byłem głodny, byłem spragniony, byłem nagi, byłem potrzebujący, a wy mogliście mi pomóc, a nie uczyniliście tego. Gromadziliście bogactwa na jakiś przyszły czas. A śmierć przyszła nagle i na nic się one nie przydały.”Zobaczycie również, ile dobra mogliście uczynić, a nie uczyniliście, ponieważ oddaliście swoje życie i swoje serce na usługi demonów, w niewolę  uzależnień, nałogów, pod dyktando własnej pychy i żądz. Wybraliście drogę oszustwa, kłamstwa, kpiny, pogardy i obojętności wobec potrzebujących. Wasze ręce zostały zabrudzone, serce  skamieniało, a rozum skrępowany, na uwięzi.Czy rozpoznam  w was dzieci Mojego Ojca, który jest święty, dobry i łaskawy? Mówię wam o tym, kiedy jeszcze nie jest za późno. Żałujcie, pokutujcie, wyznawajcie swoje grzechy i proście Mnie, abym odmienił wasze życie, bo Ja skruszonym sercem nie pogardzę. Mam moc doprowadzić  was  do zbawienia. Uwierzcie Mi, że mogę was uratować, póki nie jest za późno. 


Część III


31.08.2025  Pan Jezus

Pragnijcie spotkania ze Mną. Niech nic was nie wiąże na ziemi. Przyjmijcie dar nieba. Rzućcie się w Moje objęcia w godzinę waszej śmierci. Zaufajcie, że w Moich ramionach jest wieczność, jest szczęście bez końca. Jestem miłosierny dla dusz skruszonych, dla serc miłujących. 

Kocham was Moje drogie dzieci. Pragnę was znów pouczać, jak macie przygotować się na spotkanie ze Mną. Pragnę, abyście coraz bardziej Mnie rozumieli i mieli świadomość tego, czego od was oczekuję. To nie są rzeczy niemożliwe do wypełnienia. Do wszystkiego dam wam siłę, możliwości i Moją łaskę, ale musicie pragnąć Mojej pomocy. Musicie zapragnąć przemiany waszych serc i być gotowi do wypełniania Mojej woli, którą wam przekazuję.Pragnijcie spotkania ze Mną, choć to może wydawać się wam dziwne i napawać was lękiem. Jednak, dzięki temu będziecie mogli z większą gorliwością i świadomością przygotować się na to spotkanie. Zapragniecie Mnie i choć liczne są wasze grzechy, to prawdziwa miłość do Mnie i pragnienie bycia ze Mną  wyjedna wam Moją łaskę i miłosierdzie.Wypowiadajcie  z głębokim przekonaniem słowa, które mówicie przed przyjęciem Mnie do swego serca w Komunii Świętej : ” Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja.” Módlcie się do Mnie i mówcie: ”Panie, nie jestem godzien, aby stanąć przed Tobą, ale bardzo tego pragnę, ufając Twojej łasce i Twojemu miłosierdziu, że zgładzisz moje grzechy i będziemy na zawsze razem.” Pragnijcie bycia ze Mną w wieczności, przez miłość. Nie lękajcie się śmierci. Sama śmierć to moment. Nie próbujcie się bronić przed odejściem z tego świata. Każdy z was, kto się urodził, przejdzie przez próg śmierci. Nie wołajcie do Mnie: „Jeszcze, nie teraz. Nie chcę umierać. Nie zgadzam się. Wolę zostać na ziemi.”Te słowa ranią Mnie i odpychają was ode Mnie, bo Ja czekam z nagrodą - wspaniałą nagrodą, z łaską życia wiecznego, z cudownością Mojego Królestwa, aby wam je ofiarować. Ja najlepiej wiem, co jest dla was dobre i kiedy powinien nastąpić moment waszej śmierci. Nie wymuszajcie na Mnie zmiany tego czasu, bo nie wiecie, czy w innym czasie będziecie lepiej przygotowani, bardziej gotowi na spotkanie ze Mną. Przyjmijcie Moją wolę, jako łaskę, jako coś najlepszego dla was, mimo, że wasza dusza będzie musiała przejść oczyszczenie. Niektórzy z was będą musieli zapragnąć nieba, zatęsknić za Moją miłością, wyzbyć się ziemskich przywiązań,  uwolnić z więzów, które oplatają ich serca, aby były całe dla Mnie, abym Ja był ich prawdziwym pragnieniem, jedyną miłością. Niech nic was nie wiąże na ziemi, tak bardzo, abyście nie mogli przyjąć czasu swojej śmierci w sposób wolny zgadzając się z Moją wolą, radując się ze spotkania ze Mną        i przyjmując z ogromną radością nagrodę nieba. Ten, kto swoje szczęście upatruje na ziemi, tylko w świecie, który widzi i w którym żyje, ma duszę związaną i trudno mu będzie przyjąć dar nieba, który pragnę mu ofiarować. Już teraz zacznijcie przygotowywać swoje serca, aby były gotowe na pozostawienie spraw i osób tego świata dla większej łaski, dla wieczności, z miłości do Mnie radując się Moją łaską, Moim darem w pełnym zaufaniu i zgodzie na Moją wolę. Czekam z radością na taką duszę i w swoim miłosierdziu przebaczam jej grzechy, bo Moje serce raduje się ze spotkania z nią. Mogę ją obficie obdarować, a ona z wdzięcznością przyjmuje dar nieba. Jest jak gość zaproszony na ucztę, który się nie wymawia: -”Jeszcze nie teraz. Nie jestem gotowy.  Jestem zajęty”, ale  zostawia wszystko i biegnie z radością na spotkanie ze Mną. Ja przyodziewam  go w strój weselny, wedle jego miłości do Mnie, przez Moje miłosierdzie. Rzućcie się w Moje objęcia w godzinę waszej śmierci. Zaufajcie, że w Moich ramionach jest wieczność, jest szczęście bez końca. Kto Mi zaufa, nie odejdzie zawstydzony. Kto zapragnie Mojego miłosierdzia,  będzie nim nasycony. Ale nie róbcie tego zuchwale. Nie myślcie, że możecie Mnie oszukać. Stańcie w pokorze przede Mną i wyznajcie Mi swoją nędzę, swoje grzechy, a Ja was podniosę, ujmę w Swoje ramiona i przebaczę, bo jestem miłosierny dla dusz skruszonych, dla serc miłujących, dla tych, którzy Mi ufają i pragną Mnie całym sercem.

 Część  IV 

7.09.2025  Pan Jezus

Dlaczego nie kochaliście wszystkich, których postawiłem na waszej drodze? W każdym z nich byłem Ja, spragniony waszej miłości. Po śmierci ujrzycie każde zło, każdą krzywdę uczynioną waszym bliźnim. Zacznijcie już teraz, jak najszybciej. naprawiać wszystko to co, jesteście w stanie naprawić. 

Kocham was Moje drogie dzieci. Pragnę was nadal przygotowywać na spotkanie ze Mną. Proszę was podejmijcie trud przygotowania już teraz. Nie odkładajcie go na czas waszych zmagań przed śmiercią. Wtedy nie będziecie zdolni do decydowania o wielu rzeczach. Często nie będziecie mieli czasu, ani sposobności, by naprawić  to, co powinno zostać naprawione przed waszym odejściem z tego świata. Proszę was wykorzystujcie każdą okazję do naprawienia zła, do przeproszenia ludzi,  którym zawiniliście, nawet gdyby oni na to nie czekali. Tam, po drugiej stronie, nie będziecie mogli już tego uczynić. A jest to konieczne dla przebaczenia waszych grzechów. Stańcie przede Mną, już teraz, w prawdzie i uczyńcie rachunek sumienia, przypominając  sobie wszystkie osoby, wobec których źle postąpiliście. Spróbujcie, jak najszybciej, to zło naprawić. Wykorzystujcie każdą chwilę i każdą sposobność do przeproszenia, do wybaczenia, do pojednania. Módlcie się za tych, którym nie jesteście już w stanie bezpośrednio przebaczyć, czy przeprosić ich za popełnione wobec nich grzechy. Niech wasze serce oczyści się z grzechów złych relacji z ludźmi przepraszając Mnie w sakramencie pokuty i przepraszając ludzi przy każdej możliwej okazji. Kiedyś po śmierci ujrzycie każde zło wyrządzone , każdą krzywdę wyrządzoną waszym bliźnim i z waszych oczu popłyną łzy z żalu, że nie zadośćuczyniliście, nie przeprosiliście,  nie naprawiliście krzywd. Wszystko, cokolwiek uczyniliście złego swoim braciom, to Mnie uczyniliście. Czymkolwiek  zraniliście swoich braci, to Mnie zraniliście. Czymkolwiek skrzywdziliście braci, to Mnie skrzywdziliście, czym okłamaliście, obmówiliście, oszukaliście, wykorzystaliście,  zniszczyliście więzy rodzinne, zerwaliście  kontakty z bliskimi, wyrzuciliście ich ze swojego serca, odsunęliście się, nie pomogliście, zobojętnieliście, zafałszowaliście obraz, osądziliście, odrzuciliście, nie pomogliście w potrzebie - wszystko to Mnie uczyniliście. Gdy wasze serce skamieniało na głos biednego wołającego o pomoc. Kiedy żyliście tylko dla siebie zaspokajając własne potrzeby, nie dzieląc się z nikim. Macie jeszcze czas. Szukajcie sposobności, by naprawić zerwane więzi rodzinne, by przeprosić, przebaczyć, podzielić się swoimi dobrami, naprawić  zniewagi,  wyciągnąć ręce do pojednania i przeproszenia, do swoich bliskich, do wszystkich potrzebujących. Rany serca są bardzo dotkliwe i wszystkim,  którym je zadaliście - nie zagoją się. Każda zdrada, każde porzucenie, każda nieczułość, obojętność, nienawiść,  gniew w waszym małżeństwie, w waszych rodzinach jest czymś, co  nie goi się mimo upływu czasu, a wręcz boli jeszcze bardziej. Powoduje zgorzknienie, uczucie zmarnowanego czasu, bezradność, bezsilność i utratę zaufania do ludzi. Naprawcie relacje w swoich małżeństwach, w swoich rodzinach, wśród swoich bliskich. Przeproście się, odnówcie podeptane uczucia. Przebaczcie i pojednajcie się dla waszego dobra, dla dobra waszych bliskich i dla zbawienia was wszystkich. To, czego nie możecie już naprawić, złóżcie w Moim sercu i módlcie się za te osoby, przez Moje miłosierdzie, aby dostąpili łaski Mojego miłosierdzia, gdziekolwiek są teraz. Jestem miłością prawdziwą. Jestem czuły i wrażliwy, kochający prawdziwie  i żadne grzechy przeciwko miłości nie są Mi obojętne. Odczuwam je tak mocno, ponieważ ranią bezpośrednio  Moje serce, bo Ja żyję w każdym człowieku, w jego sercu. Te rany, które zadajecie ludziom, rany serca przebijają Moje serce.Cokolwiek uczyniliście swoim braciom, Mnie uczyniliście. Pokutujcie i przepraszajcie. Wybaczajcie i ofiarujcie Mi tych ludzi i te sprawy, w których jesteście bezradni i nie możecie naprawić zła, bo nie macie już takiej możliwości. Upomnę się o każdego człowieka, którego zraniliście. Upomnę się o każdego człowieka, któremu nie wybaczyliście. Upomnę się o wasze serce, dlaczego skamieniało, dlaczego nie ma w nim miłości, dlaczego nie kochaliście wszystkich, których postawiłem na waszej drodze. W każdym z nich to Ja byłem spragniony waszej miłości. Byłem potrzebujący, byłem zdradzony, oszukany, wyśmiany, znieważony. Byłem głodny, byłem bezdomny w łachmanach, byłem w potrzebie, w rozpaczy, w depresji, w samotności, w starości, w bezradności i czekałem na waszą pomoc, na waszą miłość, na waszą wyciągniętą do zgody rękę, na wasze przebaczenie, czy przeproszenie. Zacznijcie już teraz, jak najszybciej ,naprawiać wszystko co, jesteście w stanie naprawić, abyście mogli spojrzeć Mi w oczy, kiedy się spotkamy i abym mógł odnaleźć w was Moją miłość i odczuć waszą miłość w każdym człowieku. 


Część V

14.09.2025  Pan Jezus     Święto Podwyższenia Krzyża.

Uczyńcie Sakrament Spowiedzi bramą waszego zbawienia,  a wasze dobre przygotowanie, szczery żal i uczciwe wyznanie grzechów - przepustką do nieba. Nie znacie czasu swojego odejścia z tego świata, dlatego spieszcie się z przygotowaniem, nie zostawiajcie nic na potem. Teraz jest na to właściwy czas.    

Kocham was Moje drogie dzieci. Pragnę, abyśmy dalej postępowali na drodze przygotowania do spotkania ze Mną.  Wsłuchujcie się we wszystkie Moje polecenia i podpowiedzi. Nie znacie czasu swojego odejścia z tego świata, dlatego spieszcie się z przygotowaniem, nie zostawiajcie nic na potem. Teraz jest na to właściwy czas. Teraz możecie to zrobić. Nie liczcie na nieokreśloną przyszłość.Nie liczcie na siebie, na swoje zasługi. Nie wyliczajcie swoich dobrych uczynków. Nie zasłaniajcie się swoimi modlitwami, swoim uczestnictwem w posługiwaniu w swoich wspólnotach. To wszystko jest piękne i wspaniałe. Jest potrzebne dla was, abyście się nawrócili do Mnie. To są dary, które złożyłem w wasze ręce, aby was do Siebie przyciągnąć, aby pomóc wam zerwać z grzechem. Ale czy je wykorzystacie? Czy skorzystacie z tego dobra ku waszemu nawróceniu i zbawieniu? Tylko Ja przebaczam grzechy. Tylko Ja zabawiam. Nie wasze zasługi, ofiary, modlitwy. Sami nie możecie się zbawić, dlatego spróbujcie przede Mną odsłonić swoje serce jako grzesznicy, którzy nie mają żadnych zasług, a jedynie liczą na Mnie, zwracają się do Mnie, błagają o wybaczenie, oddają  Mi swoje grzechy, swoją nędzy i swoją słabość. Ja pragnę przebaczyć wam grzechy, ale musicie ze skruchą i w pokorze stanąć przede Mną w sakramencie pokuty  i wyznać wszystko, co was obciąża. Nie zostawiajcie żadnego grzechu dla siebie. Nie bądźcie pyszni, czy naiwni. Nie sądźcie, że macie szczególne prawa z powodu waszych dobrych uczynków, czy nawet, z powodu waszej służby przy Moim ołtarzu. Wszyscy są równi, wszyscy zgrzeszyli, wszyscy potrzebują prawdziwego nawrócenia, skruchy, żalu, szczerego wyznania swoich wszystkich grzechów. Niech nic was nie powstrzymuje przed wyznaniem całej prawdy o sobie. Odrzućcie wstyd, odrzućcie błędne myślenie, że to było dawno. Pewnie grzech się przedawnił. Teraz jest inny czas. Teraz jestem inny. Na pewno już Pan Bóg o tym zapomniał, a Boże Miłosierdzie jest przecież wielkie. Pamiętajcie jednak, że tu chodzi o wasze zbawienie. Grzechy niewyznane nie są przebaczone, niezależnie od tego, kiedy miały miejsce i czy zostały przez was zapomniane. Módlcie się do Ducha Świętego o przypomnienie grzechów zapomnianych, które nie zostały wyznane na spowiedzi. Módlcie się o poznanie i o światło Ducha Świętego, abyście zobaczyli, co jest grzechem, czym obrażaliście Boga, choć tego nie widzicie. Módlcie się o siłę do wyznania grzechów, których się wstydzicie, które lekceważycie, które popełniacie  nagminnie i tak często, że nie odczuwacie już wagi tych grzechów. Proście, aby wasze sumienie objawiało wam prawdę o samych sobie. Nie usprawiedliwiajcie się pochopnie. Tylko Ja mogę was usprawiedliwić. Powróćcie do częstej spowiedzi. Dobrze się do niej przygotujcie i wyznajcie wszystkie grzechy obecne, ale ile i te, które przypomną się wam z przeszłości. Być może nie były wyznane w sposób, który pozwoliłby  was usprawiedliwić. Uczyńcie sakrament spowiedzi bramą waszego zbawienia,  a wasze dobre przygotowanie, szczery żal i uczciwe wyznanie grzechów, przepustką do nieba.  Czekam na was, na waszą szczerą spowiedź, na waszą prawdziwą skruchę i żal za popełnione grzechy, aby Moja ofiara na krzyżu nie była dla was daremna.    

Comments
* The email will not be published on the website.