14.07.2024 Pan Jezus
Opowiadanie 5
Nie chcę ich utracić, ale zbawić.
Był sobie człowiek, bogaty. Bardzo kochał swoją rodzinę i swoją ojczyznę, ale zapragnął podróżować. Wybrał się więc do dalekiego kraju i tam przebywał przez pewien czas. Kiedy wrócił dostrzegł jak wiele zmieniło się w jego ojczyźnie, w jego domu, w jego rodzinie wśród bliskich i znajomych. Każdy poszedł własną drogą. Wszystko jest inaczej, niż dawniej. Każdy jest zajęty swoimi sprawami, żyje po swojemu. Stwierdził :” Nie mogę tu znaleźć miejsca dla siebie. Nikt mnie nie słucha. Każdy wie lepiej. Żadne rozsądne argumenty nie docierają do ich rozumu. Stali się jak betonowe kolumny – głuche , utwardzone, nie do ruszenia z miejsca. Jak posągi bez serca, bez refleksji, bez życia. Jak tłum, który wykrzykuje swoje hasła i pędzi gdzieś do przodu na oślep raz w jedną, raz w drugą stronę. Zagubili własną osobowość, własną tożsamość. Nie myślą logicznie. Nie potrafią słuchać własnego serca. Odbijają się od brzegu jak fala miotana różnymi ideologiami.”Patrzę na nich i pytam: „Gdzie jest człowiek? Gdzie jest ich człowieczeństwo? Gdzie jest płomień miłości w ich sercach- cząstka Boga, od którego pochodzą? Są żywi, ale jakby umarli. Kto zamknął ich serca? Kto przyćmił ich umysły, zasłonił im oczy, aby nie widzieli ? Kto pogrążył ich w ciemności, w której miotają się bez celu i bez sensu? Co się wydarzyło, że ich serce tak skamieniało?Tylko kilka lat, a tak duża zmiana. Muszę obudzić ich z tego koszmarnego snu. Wyrwać z letargu. Rozpalić ich serca. Poprowadzić i wskazać drogę. Przywrócić do życia, życia prawdziwego. Rozświetlić ich ciemności i nauczyć ich kochać na nowo.Pójdę do każdego z nich i będę mówił do ich serca. Obdaruję ich łaskami, których potrzebują i napełnię ich na nowo moją miłością. Zawołam ich po imieniu, aby zrozumieli, że są dziećmi samego Boga. Mają swoją godność i wartość. Mają uszy, aby usłyszeć mój głos. Mają oczy, aby patrzeć własnymi oczami i dostrzec, co jest dobre, a co złe. Mają rozum i wolę, aby dobrze wybierać. Mają serce- ludzkie serce, aby prawdziwie kochać. Obudzę ich i na nowo sprowadzę na moje drogi , bo są moimi drogimi dziećmi i płaczę nad nimi. Nie chcę ich utracić, ale zbawić.
7.07.2024 Pan Jezus
Opowiadanie 4
Ostatnia droga.
Był sobie człowiek, bardzo zamożny. Miał dużo sił i dużo pomysłów. Nieźle radził sobie ze wszystkimi problemami. Był dumny ze swoich osiągnięć, ze swojego statusu społecznego i stanu posiadania. Wszyscy go szanowali, pozdrawiali, uśmiechali się do niego i darzyli dobrym słowem i życzliwością. Pewnego dnia zachorował. Choroba szybko odbierała mu siły. Nie był w stanie pracować. Przestał spotykać się z ludźmi. Czuł, że mimo wysiłków lekarzy, jego zdrowie załamuje się coraz bardziej. Zrozumiał, że już czas, aby przygotować się na tą ostatnią drogę w swoim życiu, gdzie cierpienie odbiera radość i pewność siebie, a zgromadzony majątek przestaje mieć jakąkolwiek wartość.Pewnej nocy przyśnił mu się anioł i powiedział: „Jestem stróżem twojego życia. Chcę bezpiecznie przeprowadzić cię na drugą stronę, tam dokąd zmierzasz. Nie lękaj się, bo tam jest życie szczęśliwe, życie, które się na kończy, życie w radości, życie, które jest przygotowane dla ciebie jako nagroda, ale musisz się o nią postarać. Musisz dobrowolnie wyrzec się wszystkiego, co osiągnąłeś, co zdobyłeś w swoim dotychczasowym życiu. To zadanie nie jest zbyt trudne. Pomogę ci i podpowiem, co musisz zrobić. Potrzeba tylko, abyś posłuchał moich rad i dobrze je wypełnił.Zgromadzony majątek nie będzie ci potrzebny w przyszłym życiu. Rozdaj go tym, którzy go potrzebują.Swoją zarozumiałość, pewność siebie, ufność we własne siły oddaj z pokorą Panu Jezusowi i powiedz Mu: „Bądź moim Panem. Zdaję się na Ciebie. Przyjmuję Twoją wolę i ufam Tobie.”A to, co w życiu, nie było uczynione z miłością, gdzie zabrakło miłości, gdzie miłość została podeptana, wyśmiana, odrzucona, odepchnięta, gdzie zagubiłeś drogę miłości, gdzie skrzywdziłeś człowieka, czy wzgardziłeś miłością Boga i Jego przykazaniami – powierz, ze skruchą i żalem, Miłosiernemu Sercu Pana Jezusa z prośbą o wybaczenie.Kiedy to uczynisz, przyjdę do ciebie już nie we śnie, lecz na jawie i zaprowadzę cię tam, gdzie nie ma więcej śmierci, gdzie jest wieczna miłość i gdzie Bóg ma swoje królestwo. Pośpiesz się. Nie odkładaj na później, bo kończy się twój czas na ziemi, a ja czekam na twój wybór pomiędzy życiem w królestwie Bożej miłości, a śmiercią wieczną, którą niesie odrzucenie Boga i jego miłości.
30.06.2024 Pan Jezus
Opowiadanie 3
Wspólna droga.
Był człowiek, który pragnął znaleźć przyjaciół – życzliwych, serdecznych, którym może zaufać, którym może powierzyć swoje mienie oraz swoje tajemnice. Takich przyjaciół, którzy go nie zawiodą, nie opuszczą, zawsze przyjdą z pomocą i dobrą radą. Modlił się do Boga o łaskę takiego człowieka. I szukał takiego przyjaciela. Wiele podróżował i poznawał wielu ludzi.Pewnego dnia spotkał młodego człowieka. Podszedł do niego i nawiązał rozmowę.-Kim jesteś ? – zapytał.-Poszukuję celu i sensu życia – odparł młody człowiek.-Dobrze się składa – odpowiedział człowiek. Ja poszukuję przyjaciela. Pragnę przyjaźni drugiego człowieka.-Co to jest przyjaźń- odparł młody człowiek – czy może być sensem i celem życia?-Tak, może, ale musi to być prawdziwa przyjaźń.-Czy można zaufać drugiemu człowiekowi tak dalece, aby otworzyć przed nim wszystkie swoje sekrety, ujawnić tajemnice, powierzyć mu swoje dobra, swoje sprawy finansowe, obdarzyć bezgranicznym zaufaniem, że nie zawiedzie, nie zdradzi, nie porzuci? – odparł zdziwiony młody człowiek.-Szukam takiej przyjaźni. Szukam takiego przyjaciela – odpowiedział uradowany.Młody człowiek spojrzał na niego poważnie i powiedział:– Szukaj dalej. Ja nie potrafię spełnić twoich wymagań. Jestem młody. Mam niewiele, ale kiedy nabędę spore dobra materialne, kiedy oddasz mi swoje mienie, abym nim rozporządzał, kiedy będę opływał we wszystko bez wysiłku, bez pracy, bez potu, bez trudu zdobywania wszystkiego własnymi rękami, to wówczas moje serce stanie się ociężałe, nasycone, przyzwyczai się do posiadania, stwardnieje, a być może, stanie się zachłanne i zapragnie jeszcze większego bogactwa. Nie chce takiego życia dla siebie. Nie tego szukam.I odszedł.Posmutniał człowiek i poszedł szukać dalej. Zastanawiał się, dlaczego tak trudno obdarować kogoś swoim dobrem, obdarować przyjaźnią i swoją obecnością. Tyle pragnę dać, a nikt nie chce przyjąć. Przemierzam kilometry dróg. Rozmawiam z tyloma ludźmi. Odwiedzam różne kraje i wszędzie słyszę : „Idź dalej. Szukaj, gdzie indziej. Wolę pójść swoją drogą. Ja mam swój świat, swoje cele. Nie chcę dla ciebie poświęcić swojego życia. Nie chcę rozporządzać twoimi dobrami.”Zamyślił się człowiek i powiedział sobie. No tak. Młody, silny, pójdzie własną drogą, bo liczy na własne siły. Ale ubogi, słaby, który nie ma na co liczyć, na czym się oprzeć, może nie odrzuci mojej propozycji.Szedł dalej drogą i zobaczył ubogiego człowieka, który zbierał gałęzie na skraju lasu. Podszedł do niego i zapytał:-Czy mogę pomóc?-Dam sobie radę. Mam jeszcze dużo siły – odparł z uśmiechem.-Codziennie zbierasz to drewno?-Tak. To jest moja praca, moje życie. Muszę rozpalić ogień w piecu i ogrzać dom, ugotować jedzenie.-Czy marzysz o czymś więcej?- kontynuował rozmowę.-Tak, ale to tylko marzenia- odparł ze smutkiem ubogi człowiek.– Widzisz, ja szukam przyjaciela, którego pragnę obdarować swoimi dobrami i swoją przyjaźnią. Szukam przyjaciela, który będzie szedł ze mną przez życie, będzie zarządzał moimi dobrami, stosował się do moich rad i wypełniał moje polecenia, a przede wszystkim – nie odrzuci mojej przyjaźni i zawsze pozostanie mi wierny.Ubogi człowiek popatrzył ze zdziwieniem i zapytał:-Czy chcesz mnie tak obdarować, pomimo tego, że ja nie mogę ci nic dać w zamian?-Możesz dać mi bardzo dużo – swoją przyjaźń na całe życie, swoją wierność na całe życie, swoją służbę na całe życie – odparł.Kim jesteś? -zapytał ubogi człowiek – że miałbym pójść wraz z tobą.-Jestem Jezus. Twój Pan i twój Bóg, który pragnie twojej przyjaźni, przyjaźni na całe życie.Ubogi człowiek poczuł niepewność w swoim sercu i powiedział:-Wiele o Tobie słyszałem, ale Twoja droga prowadziła na krzyż.-Tak, to prawda. Chcę cię obficie obdarować wszystkimi dobrami, które będą ci potrzebne, aby Mi dobrze służyć, aby nieść Mnie innym ludziom, ale przyjmując Mnie i moją przyjaźń, decydując się na naszą wspólną drogę musisz przyjąć również mój krzyż.
23.06.2024 Pan Jezus
Opowiadanie 2
Wyciągnij rękę po szczęście
Był sobie człowiek, bardzo bogaty. Opływał we wszystko. Nie chciał mieć przyjaciół. Unikał kontaktu z ludźmi. Cieszył się jedynie sobą i swoim bogactwem. Sądził, że jego bogactwo wystarczająco zastępuje mu przyjaciół.Pewnego dnia zapukała do jego domu mała dziewczynka. Bardzo się zdziwił, co ona może chcieć od niego. Patrzyła na niego swoimi dużymi dziecięcymi oczami.-Czego chcesz? – zapytał szorstko.-Przyjechałam tu z moim tatą. Mieszkamy obok. Chciałam się z kimś zaprzyjaźnić. Czy ma pan dzieci?-Nie mam-odburknął -Szukaj gdzie indziej.-Jak to możliwe, że nie ma pan dzieci? A ma pan żonę?-Nie mam – odpowiedział zirytowany człowiek.-Może ma pan kotka?-Nie.-To z kim się pan przyjaźni?Człowiek mocno zdziwiony pytaniem chciał zatrzasnąć drzwi przed natrętnym dzieckiem, ale w tym momencie coś drgnęło w jego sercu. W uszach dzwoniło mu pytanie: Kto jest moim przyjacielem? Z kim się przyjaźnię?Odpowiedział szorstko – Po co mi przyjaciele. Jestem bogaty. Nie chcę przyjaciół.Dziewczynka nie zrażona jego irytacją spojrzała na niego ze zdziwieniem i stanowczo powiedziała.-Trzeba mieć przyjaciół, żeby być szczęśliwym.Mężczyzna nie chciał, ale podjął dialog – Jestem szczęśliwy, bo jestem bogaty.Dziewczynka patrząc na niego zapytała z odwagą.-To komu pan przynosi prezenty na święta? Kiedy ja przygotowuję prezenty dla przyjaciół, to jestem szczęśliwa. Kiedy otrzymuję od innych, też jestem szczęśliwa. Ale najbardziej cieszę się wtedy, kiedy widzę radość w oczach moich przyjaciół, kiedy ich obdarowuję.-Nie robię nikomu prezentów, bo nie mam komu je dawać -powiedział zamyślony.-Możemy się zaprzyjaźnić – odparła – Będzie pan mógł obdarować mnie, mojego tatę i mojego pieska, a my będziemy mogli pana obdarowywać. I tak będzie pan szczęśliwy, kiedy zobaczy pan, jak bardzo cieszymy się z tych prezentów.-Pomyślę o tym -odrzekł wymijająco – Święta jeszcze daleko.-Nie musi pan czekać do świąt, aby obdarować kogoś szczęściem. Wystarczy, że wyjdzie pan ze swojej twierdzy i serdecznie porozmawia z ludźmi. Zapyta o ich życie, o ich sprawy. Zaoferuje pomoc, uśmiechnie się do nich życzliwie, poświęci im swój czas i uwagę, podzieli się, choćby odrobiną swojego bogactwa z tymi, którzy mają zbyt mało. Wtedy zrozumie pan czym jest szczęście, czym jest przyjaźń. Proszę nas jutro odwiedzić. Mieszkamy obok z moim tatą. On się bardzo ucieszy, że pozna sąsiada. Zobaczy pan mojego pieska, a ja pokażę panu mój pokój pełen prezentów od moich wcześniejszych przyjaciół. Dzięki tym prezentom, pamiętam o nich, gdziekolwiek jestem.I jeszcze jedno. Opowiem panu jutro o moim Przyjacielu, który jest zawsze ze mną, niezależnie gdzie przebywam i dokąd wyjeżdżam. Ma na imię Jezus. To On nauczył mnie widzieć w każdym człowieku swojego przyjaciela, który pragnie być przez mnie obdarowany wieloma prezentami takimi jak uśmiech, dobre słowo, pomoc i troska oraz życzliwość i serdeczność. Niech pan przyjdzie jutro. Mój tato na pewno się ucieszy z pana wizyty. A ja przygotuję pyszne ciasteczka.
16.06.2024 Pan Jezus
Opowiadanie 1
Pycha i pokora.
Był człowiek, który pragnął sławy i władzy. Chciał zdobyć ogromną fortunę i ciężko pracował, aby to osiągnąć. Dniem i nocą rozmyślał, co zrobić, by posiąść jeszcze więcej, by zdobyć pełnię władzy oraz utrzymać w posłuszeństwie swoich podwładnych. Zastanawiał się, co jeszcze może zrobić. Jaką obrać drogę postępowania. Wszystko cudownie mu się udawało. Cokolwiek zapragnął stawało się przez niego osiągalne. Był zachwycony i podbudowany, że posiadał takie zdolności i umiejętności, i że sam swoją ciężką pracą to wszystko osiągnął. Zgromadził wokół siebie ludzi oddanych, którzy mu ufali, którzy wiernie realizowali jego pomysły. Ale przyszedł czas nowy, czas trudny, czas doświadczeń, czas zagrożeń. Ów człowiek dalej ufał, że ma zdolności nieograniczone, i że poradzi sobie w każdej sytuacji, nawet najtrudniejszej. Kiedy jednak wszystko zaczęło wymykać się spod jego kontroli, kiedy jego plany zaczęły się załamywać, a ludzie stojący przy nim zaczęli naciskać na niego, aby coś wymyślił, aby zaradził tej trudnej rzeczywistości, zrozumiał wtedy, że nie wszystko od niego zależy. Zrozumiał, że w pomyślnym czasie był w stanie oprzeć się na swoich zdolnościach. Ale teraz, w tej nowej sytuacji nie ma już takich możliwości. Nie starcza mu siły i mądrości. Ten trudny czas prób i doświadczeń stał się jednak dla niego okazją do zobaczenia siebie w świetle prawdy. To był punkt zwrotny, moment, w którym musiał wybrać jakąś drogę, albo usunąć się na bok i odejść, albo stanąć ze skruchą w sercu i powiedzieć : „Boże prowadź. Chcę odtąd pełnić Twoją wolę i wsłuchiwać się w Twoje prowadzenie.”Czy jednak wystarczy mu pokory i skruchy, jeśli dotąd sam dla siebie był panem i bogiem, i karmił swoją pychę własnymi osiągnięciami i zdolnościami oraz swoją samowystarczalnością.Wszystko jest przecież do czasu. Wszystko kiedyś się skończy i pomyślność, i zdrowie, i władza, ale czy wystarczy siły duchowej oraz czasu na ziemi, aby pokłonić się przed Bogiem, uznać Jego potęgę i zwierzchność. Uniżyć się i z pokorą poprosić -„Pomóż mi Boże.”
Pan Jezus 17.11.2024 (20)
Kocham was moje dzieci. Nie schodźcie z mojej drogi – z prawej drogi wiary, którą przyjęliście. To nie dla was Kościół się przemienia lecz dla tych, którzy nie znają moich dróg, a chcą przyjść do Mnie. Dla nich otwieram bramy Kościoła i zapraszam, aby nikt z nich nie zginął. Każdy, kto szuka Mnie szczerym sercem, kto pragnie mojej pomocy i mojej łaski – ma prawo do Mnie, bo jestem Źródłem Życia, Przebaczeniem, Miłosierdziem i Zbawieniem. Nikogo nie odrzucę, kto przyjdzie do Mnie, ale podźwignę, przyciągnę do Siebie i wszystkiego nauczę. Nie dziwcie się patrząc na nich – poranionych, zagubionych i brudnych, bo oni mają szczególne miejsce w moim Sercu i mają również prawo do nawrócenia i zbawienia. Uważajcie na siebie, abyście sami nie zbłądzili na drogach mojego miłosierdzia względem wszystkich, którzy Mnie pragną i potrzebują. Nie zamykajcie serc przed nikim, bo moje miłosierdzie nie zna granic i przełamuje wszelkie bariery ludzkich obaw, ale i ludzkiego zagubienia. Bądźcie miłosierni, bo Ja jestem miłosierny. Bądźcie święci, bo Ja jestem Święty. Nikogo nie potępiajcie i nie odrzucajcie. Przed nikim nie zamykajcie drzwi, aby nie okazało się, że zamknęliście je przede Mną, bo stałem na dworze, jak żebrak w podartym ubraniu, zabrudzony, jak zagubiony wędrowiec, jak biedak, który prosi o chleb, aby żyć. Zważcie na moje słowa: Byłem głodny, a daliście Mi jeść. Byłem spragniony, a daliście Mi pić, byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie... Uważajcie, aby nie okazało się, że rozminęliśmy się na drogach miłosierdzia. Nie bądźcie surowymi sędziami, ale miłosiernymi Samarytanami względem wszystkich, bo taki jest wasz Bóg. Pragnę wszystkich przyprowadzić do Siebie, aby wszystkich zbawić.
Pan Jezus 11.11.2024 (19) Święto Niepodległości
Kocham was moje dzieci. Zwracam się do was – do Polaków w dniu waszego Święta Niepodległości. Brońcie waszej niepodległości. Brońcie waszej wolności, wolności waszych serc, waszych umysłów, waszej duszy. Brońcie od niewoli grzechu, od niewiary, od pychy i od wszystkich waszych narodowych wad, błędów i słabości.Jestem Królem ogłoszonym przez wasz naród, wiec bądźcie Mi wierni. Nie wyrzucajcie Mnie z waszego życia, bo pragnę królować i zwyciężać wszelkie zło, którego sami nie jesteście w stanie pokonać. Przychodźcie do tronu waszej Pani i Królowej z waszymi ciężarami, problemami i z całą waszą nędzą. Złóżcie wszystko w Niepokalanym Sercu Maryi, waszej Matki, aby Ono zwyciężało, pokonało ciemność i zagubienie, i ratowało was i wasz naród od zła, które pragnie zdobyć wasze serca i zniszczyć waszą ojczyznę. Trwajcie wiernie przy moim Krzyżu, przy Eucharystii, trwajcie z różańcem w ręku. Wzywając waszą Królową pokonacie wszelkie zło obecne i to, które przyjdzie, aby was zniewolić. Nie lękajcie się. Maryja będzie walczyć za was. Jej Niepokalane Serce zawsze zwycięża. Trwajcie w wierze i nadziei. Bądźcie zawsze wierni Bogu. Czcijcie waszą Królową i proście Ją o pomoc. Trwajcie w jedności i w prawdzie, niezależnie od okoliczności. Potrzeba wam odwagi i wiary we wszechmoc Boga. Oddajcie wszystko w ręce Maryi i nie lękajcie się.
Pan Jezus10.11.2024 (18)
Kocham was moje dzieci. Wychodzę wam naprzeciw. Szukam was. Wypatruję tak, jak Ojciec swojego marnotrawnego syna. Kocham was wszystkich. Was, którzy zawsze jesteście ze Mną i tych, którzy odeszli ode Mnie i zagubili się w labiryncie ułudy tego świata. Tych, którzy nie są z mojej owczarni, którzy nie potrafią już sami wrócić do Mnie bez mojej pomocy, bez mojej łaski, bez mojej Obecności wśród nich. Nie dziwcie się, że zostawiam dziewięćdziesiąt dziewięć moich owiec i wyruszam na poszukiwanie tej jednej, która się zgubiła. Pragnę ją odnaleźć, opatrzyć jej rany i przynieść na własnych rękach, bo ona jest zbyt słaba, by sama powrócić do Mnie, by uwolnić się z niewoli grzechu, z plątaniny błędnych ideologii, z niewoli kłamstwa i pychy. Ja jestem jedynym Lekarzem. Tylko Ja mogę ją uwolnić, rozświetlić jej drogę powrotu i poprowadzić. Spójrzcie na nią. Ma związane ręce i nogi, a na głowie kaptur nasunięty na oczy. Czyż ona sama może się uwolnić? Czy może dostrzec moje światło? Ona nawet nie jest świadoma tego, jak daleko odeszła ode Mnie i, że tylko Ja mogę jej pomóc wrócić. Dlatego wychodzę do niej pierwszy ze swoją łaską. Pragnę dać jej Siebie, aby móc działać w jej sercu, jej umyśle i w jej duszy, aby ją wyzwolić z ciemności i ofiarować wolność, aby sama mogła wybrać – czy chce dalej iść ze Mną, czy pójść własną drogą.Nie jestem jedynie dla sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia, którzy już odnaleźli we Mnie źródło siły, łaski i mocy. Pragnę przyjść także do tych zagubionych, błądzących, złapanych w pułapki grzechu i błędu. Wołam ich. Pukam do ich serc. Wytężam wszystkie siły, aby Mnie usłyszeli i zapragnęli, aby przyjęli Mnie, bym ich uwolnił i ocalił. Oni też są moimi ukochanymi dziećmi, dla których pragnę nawrócenia, bym mógł ich zbawić.
Pan Jezus3.11.2024 (17)
Kocham was moje dzieci. Ten czas jest czasem szczególnym. Wkrótce rozpocznie się Rok Święty. Spróbujcie zrozumieć potrzeby tej chwili. Jest to czas, który dla wielu będzie ostatnią szansą na zbliżenie się do Mnie, szansą, aby uwierzyć we Mnie i przez moją łaskę, daną w Eucharystii, nawrócić się, odstąpić od swoich grzechów i pójść drogą zbawienia. Wiem, że trudno wam to zrozumieć, ale jest to przywilej Roku Świętego 2025. Jest to łaska na czasy ostateczne. Jest to ostatnia deska ratunku dla ludzi uwikłanych w swoje grzechy, słabości, materializm i pułapki współczesnego świata, którzy nie potrafią już sami wrócić do Mnie. Ich też pragnę przyprowadzić do źródła mojej łaski i do doprowadzić do zbawienia. Dlatego pragnę dać im szansę powrotu do Mnie. Uniżam się w prostym kawałku Chleba i zapraszam, aby Mnie przyjęli, choć ich ręce są brudne. Pragnę przyjść do nich i oczyścić ich, i uleczyć. Tak, jak to czyniłem wtedy, kiedy chodziłem po drogach tej ziemi. Nawiedzałem domy wszystkich, którzy Mnie zaprosili -także celników i grzeszników. Przyszedłem do celnika Mateusza, który siedział w komorze celnej. Spojrzałem na niego i zaproponowałem: -pójdź za Mną. A on wstał i poszedł, i odpowiedział, przemianą swego serca, na moje zaproszenie. Dlatego nie dziwcie się, że teraz chcę czynić podobnie. Chcę przyjść do każdego, niezależnie, czy jest czysty, czy brudny i chcę mu powiedzieć: – pójdź za Mną. Chcę spojrzeć na niego z miłością.Otwórzcie drzwi tabernakulum. Nakarmcie moim Ciałem wszystkich głodnych, którzy będą Mnie pragnąć. A Ja obdarzę ich swoją łaską. Dam siły do przemiany. Oświecę ich światłem Ducha Świętego, aby przejrzeli i nawrócili się, abym mógł ich zbawić. Nie uchylam przykazań, nie odwołuję ewangelii, nie zmieniam nauki o zbawieniu, ale chcę wszystkich doprowadzić do mojego królestwa, do zbawienia. A dla tych, którzy nie odpowiedzą na moje wołanie, odrzucą łaskę nawrócenia, nie uszanują mojego Ciała, nie uwierzą we Mnie, pozostanę jedynie Sędzią sprawiedliwym i upomnę się o to, że przyszedłem do nich, a oni Mnie zlekceważyli i odrzucili.
Pan Jezus 1.11.2024 (16)
Uroczystość Wszystkich Świętych
Kocham was moje dzieci. Nie lękajcie się przychodzić do Mnie nawet wtedy, gdy jesteście zagubieni, gdy zeszliście z mojej drogi, zerwaliście więzi ze Mną, utraciliście wiarę, nadzieję i miłość, kiedy po ludzku uznajecie siebie za niegodnych spotkania ze Mną. Wtedy tym bardziej na was czekam. Tym bardziej pragnę i mogę wam pomóc. Bo przyszedłem po to, aby leczyć chore serca, opatrywać rany zadane przez grzech i podnosić tych, co upadli i sami nie mogą już powstać. Przyszedłem na ziemię do lichej stajenki, do kraju w niewoli, do ludzi, którzy nie znali dróg prawdy i miłości, a żyli jedynie pod surowym prawem ludzkich nakazów i zakazów. Przyszedłem do nich, aby wszystkich uwolnić z każdej ludzkiej niewoli, ludzkich błędów i grzechów, aby ich serca były wolne i prawdziwie oddane Bogu.I teraz przychodzę. Pragnę spotkać się z każdym człowiekiem. Pragnę wejść do jego serca i poruszyć je swoją łaską, rozpalić swoją miłością i oświecić światłem prawdy. Chcę przynieść wszystkim swoje przebaczenie i łaskę zbawienia. Pomóżcie Mi dotrzeć do każdego człowieka. Powiedzcie ludziom, że czekam na każdego, kto Mnie zapragnie. Otwieram dla wszystkich drzwi mojego miłosierdzia. Daję Siebie wszystkim, którzy Mnie potrzebują, którzy Mnie pragną, którzy Mnie szukają. Pragnę być dostępny dla wszystkich jak chleb, który karmi wszystkich głodnych. Ja jestem Chlebem Żywym, który karmi i dotyka swoją łaską, napełnia swoim światłem i swoją miłością, przemienia i uwalnia, poucza i zbawia. Wszystkich pragnę mieć w swoim królestwie, wśród swoich świętych, dlatego wołam każdego po imieniu, a do tego, kto usłyszy mój głos i zapragnie Mnie, zaprosi Mnie, przyjdę i obdarzę swoją łaską.
Pan Jezus27.10.2024 (15)
Kocham was moje dzieci. Potrzebuję was. Potrzebuję waszej wierności, waszego opowiedzenia się za moją nauką. Potrzebuję waszej odwagi, świadectwa życia, waszej postawy niezłomności, aby nic, ani nikt nie oderwał was ode Mnie, od prawdy Ewangelii, od prawdziwej miłości Boga i ludzi. Poznaliście moc wspólnej modlitwy, która podbija niebo oraz kruszy zamysły pysznych. Nie lękajcie się. Jestem z wami każdego dnia i mam moc pokonać zło, które wam zagraża. Ale nie porzucajcie moich dróg. Nie szukajcie swojej woli, swoich rozwiązań lecz pozwólcie Mi działać. Trwajcie w cierpliwości i wytrwałości, bo one są świadectwem waszej ufności i wiary w moją wszechmoc. Nawet, gdy się opóźniam, miejcie zawsze nadzieję we Mnie, bo Ja jestem Panem czasu i Panem wszystkiego, co jest pod niebem. Pamiętajcie, że prawdziwym zwycięstwem jest moje zwycięstwo w waszych sercach, w waszych duszach i w waszym życiu. Pragnę zwyciężać w każdym człowieku i pokonać ciemność, niewiarę, kłamstwo i ułudę. Nie ustawajcie w modlitwie za braci, za kościół, za swoją ojczyznę oraz o pokój. Jeszcze muszę stoczyć wiele bitew, aby całkowicie zwyciężyć, aby zapanowała wiara, sprawiedliwość, prawda i miłość w waszym narodzie i w świecie. Liczę na wasze wsparcie, na wasze zaangażowanie poprzez waszą jedność w modlitwie, pokucie oraz wierność mojemu słowu i moim przykazaniom.
Pan Jezus20.10.2024 (14)
Kocham was moje dzieci. Proszę was, uwierzcie Mi, że wszystko, co jest wokół was, jest Mi poddane. I choć widzicie, jak wszystko się rozpada, jak niszczeje, jak ginie, to jednak nic nie wymyka się zmoich rąk, spod mojej kontroli. Ja jestem Panem i zwróćcie się do Mnie. Oddajcie Mi wszystko to, co jest trudne i po ludzku niemożliwe do zmiany, do odwrócenia. Tylko Ja mogę wszystko naprawić, ocalić, uratować, podźwignąć, przemienić, wyzwolić i uświęcić. Dlatego proście Mnie gorącym sercem, całą swoją mocą, z całą swoją nadzieją, abym działał, i abym wziął w swoje ręce wasze sprawy i nimi kierował. Wszystko Mi oddajcie przez ręce mojej ukochanej Matki. Ona wstawia się za wami przed tronem Boga. Ona jest waszą nadzieją i ratunkiem.Ja mam moc wszystko przemienić, ale potrzebuję waszej wiary, czystości, pokory i miłości. Otwórzcie dla Mnie swoje serca, abym mógł w nich zakrólować i zwyciężać.Kościół musi przejść oczyszczenie, by stał się na nowo wierny, wiarygodny i święty. Trwajcie przy Mnie w Moim Kościele. Nie uciekajcie z tego tonącego statku, ale ratujcie go przez swoją świętość, posłuszeństwo wierze i prawdziwą miłość do Mnie. Ja was poprowadzę. Nie lękajcie się. To jest Mój Kościół. Módlcie się i trwajcie w nim, a Ja go uleczę.
Pan Jezus13.10.2024 (13)
Kocham was moje dzieci. Jestem z wami w tym trudnym czasie zamętu, kiedy świat pogrąża się coraz bardziej w zagubieniu prawdy, sprawiedliwości i pokoju przez odrzucenie wiary oraz posłuszeństwa Bogu i Jego przykazaniom. Niech nic was nie powstrzyma w wiernym trwaniu przy Mnie, bo nie ma niczego, co mogło by was ode Mnie oderwać, o ile sami nie zechcecie odejść. Uchwyćcie mocno moją rękę i pozwólcie się prowadzić mojemu Duchowi. Złóżcie swoją nadzieję u stóp Maryi, waszej Matki i Królowej, i proście Ją, aby ocaliła waszą ojczyznę. Już tyle razy w przeszłości to uczyniła, kiedy wspólnie razem, jednym głosem wołaliście o Jej pomoc i ratunek. Teraz znów jest ten czas, kiedy trzeba wam ponownie stanąć przy Niej i wspólnie, z wiarą w sercu, prosić o Jej cudowną interwencję. Maryja, jako wasza Królowa ma do was prawo. Ona jest pełna łaski. Ona wysłuchuje błagania swoich dzieci. Ona może ocalić waszą ojczyznę. Serce tej Matki bije dla swoich dzieci i czeka na wasze wołanie o pomoc. Trwajcie w jedności, w modlitwie i pokucie. Ofiarujcie post i umartwienia, a dane wam będzie ocalenie przez Jej Niepokalane Serce. Uwierzcie we wszechmoc Boga. Nie lękajcie się. Bóg jest miłosierny dla tych, którzy proszą o Jego miłosierdzie.
Pan Jezus 6.10.2024 (12)
Kocham was moje dzieci. Nie porzucajcie mojej drogi, byśmy się nie rozminęli. Najważniejsze jest to, abyście stali przy Mnie wiernie. Nie próbujcie sami zbawić świata, na swój sposób. To Ja jestem Bogiem. To Ja prowadzę ludzi do zbawienia. To Ja daję łaskę wiary i Ja przyprowadzam zgubionych do źródła mojego miłosierdzia. To nie wasze wysiłki, ale moja łaska i moja moc ratują dusze przed piekłem i sprowadzają na drogi zbawienia. Módlcie się i bądźcie świadkami mojej Obecności, mojego działania i mojej miłości wśród was, a Ja ocalę tych, którzy otworzą swoje serca i swoje oczy, aby zobaczyć Mnie żyjącego w was i przyjmą łaskę zbawienia. Nie działajcie sami, ale pozwólcie Mi działać. Módlcie się. Nie dyskutujcie, ale wsłuchujcie się we Mnie. Uwolnijcie wasze umysły od własnych pragnień, a zapragnijcie pełnienia mojej woli. Skruszcie przede Mną wasze serca, a napełnię je swoim światłem i swoją mądrością. Świat nie potrzebuje waszych pomysłów. Świat potrzebuje Mnie i mojej łaski. Próżne wasze wysiłki, jeśli nie są zakorzenione w mojej woli i nie wypływają z mojego prowadzenia i z mojego działania. Tylko tam, gdzie jest świętość, pokora i szczera miłość do Mnie dojrzewają dobre owoce – mądre decyzje, bo tam Ja jestem i tam działam. Odrzućcie wszystko, co jest wasze, a przyjmijcie Mnie i moją wolę. Kocham was i pragnę być z wami w moim kościele.
Pan Jezus29.09.2024 (11)
Kocham was moje dzieci. Szukajcie moich dróg. Nie porzucajcie moich przykazań. Ewangelia jest jedna i nie wolno jej zmieniać. To jest próba wierności dana każdemu z was. Objawiłem wam prawdę o Sobie i nie szukajcie innego boga, innego zbawiciela, ani innego przewodnika. Ja jestem jedyną Prawdą, która prowadzi do życia w moim królestwie. Każdy, kto Mnie odrzuca trwa w kłamstwie i zagubił drogę zbawienia. Ja jestem Światłością Świata. Idźcie i głoście, że tylko we Mnie jest prawda o Bogu, o krzyżu i o zbawieniu. Porzućcie drogi kłamstwa. Nie wchodźcie na drogi prowadzące donikąd. Nie ulegajcie modom, nowatorstwu i fałszywym duchom tego świata. Żyjcie ewangelią. Nie odrzucajcie prawdy odwiecznej, która jest wpisana w wasze serca i przyjęta przez was na chrzcie świętym, który przyjęliście. Niech przyrzeczenia chrztu św. będą przez was odnawiane i przyjęte do waszych serc i do waszego życia. Kto wytrwa przy Mnie do końca otrzyma łaskę zbawienia i życie wieczne w moim królestwie.
Pan Jezus22.09.2024 (10)
Kocham was moje dzieci. Nie zostawię was samych wśród burzy tego świata, ale i wy nie zapominajcie o Mnie, cokolwiek was spotyka. Ja chcę być obecny w waszym życiu. Pragnę waszej wiary. Pragnę waszej miłości. Sami z siebie nic nie zdołacie zmienić. Potrzebujecie mojego prowadzenia i mojej łaski. Dlatego chwyćcie Mnie mocno za rękę. Przylgnijcie do Mnie całym sercem i pozwólcie Mi działać. Im będzie trudniej, tym mocniej przylgnijcie do Mnie. We Mnie znajdziecie pokój serca i każdą potrzebną pomoc. Złóżcie wasze życie w moje ręce, bo tylko przy Mnie będziecie bezpieczni, wolni od zagrożeń ze strony świata. Trwajcie mocno przy mojej nauce, która się nie zmienia. Nie można jej unowocześnić, ani zaktualizować. Ona jest prawdą odwieczną, niezmienną i stałą. Tylko Ewangelia zaprowadzi was do Mnie. Nie łudźcie się, że sami zdołacie się zbawić na nowych prawach i zasadach wymyślonych przez was. Trwajcie przy Mnie wiernie i przestrzegajcie tego, czego was nauczyłem. Bo to są słowa prawdy prowadzące do życia. Nie da się pogodzić ognia z wodą tak, jak nie da się pogodzić prawdy z fałszem, życia ze śmiercią, zbawienia z potępieniem. Żyjcie prawdą moich praw, a będziecie żyć ze Mną w wieczności.
Pan Jezus15.09.2024 (9)
Kocham was moje dzieci. Potrzebuję waszego świadectwa wiary, stanięcia po stronie prawdy. Potrzebuję waszej odwagi i ufności, że będę działał tam, gdzie pozwolicie Mi działać, gdzie oddacie Mi swoją wolę, swoje problemy i konkretne sprawy. Wzywajcie Mnie, bo wsłuchuję się w wasz głos. Proście Mnie, a okażę wam swoją łaskawość. Ufajcie Mi, a zobaczycie moje działanie. Nie lękajcie się, bo mam moc was ocalić. Trwajcie w jedności i umacniajcie się wzajemnie, bo jeden jest Bóg i jeden jest Kościół, w którym żyję i działam. Tylko we Mnie jest zbawienie i nie ma innego zbawiciela. Bądźcie Mi wierni, a dostąpicie łaski mojego miłosierdzia.Pan Jezus 8.09.2024 (8)Kocham was moje dzieci. Służcie Mi z radością i zaufaniem, pomimo wszelkich trudności, pomimo przeszkód. Bądźcie wolni od przygnębienia, od rezygnacji i smutku. Ten jest radosny, kto Mi ufa i jest wolny od spraw tego świata, powierza Mi wszystko i pozwala Mi działać. Pragnę waszej radości. Bądźcie wolni. Żyjcie pewnością, że jestem w wami i wszystkim kieruję. Trudności mają umocnić waszą wiarę i wiarę tych, którzy już o Mnie zapomnieli. Zwróćcie się do Mnie i u Mnie szukajcie rozwiązania swoich problemów, bo jestem blisko każdego, kto wzywa Mnie szczerym sercem. Podnieście głowy, wyprostujcie swoje plecy. Wznieście do góry swoje serca, bo jesteście dziećmi Boga – Wszechmogącego !
Pan Jezus 1.09.2024 (7)
Kocham was moje dzieci. Przyjmijcie Mnie do waszych serc, a będę was prowadził. Wsłuchujcie się w mój głos, bo mówię do was. Nie lękajcie się niczego poza grzechem, poza odłączeniem się ode Mnie. Ja dbam o swoje dzieci, strzegę je i posługuję się nimi. Nie dajcie się wciągnąć w wiry tego świata. Idźcie wraz ze Mną drogą, którą was prowadzę. Kroczcie prostą drogą wiary, drogą nadziei, prawdy i miłości, a nie rozminiecie się ze Mną. Błogosławię was. Odwagi! Trzymam was mocno w swoich ramionach i prowadzę.Pan Jezus 25.08.2024 (6)Kocham was wszystkie moje dzieci. Jestem z wami, o ile wy jesteście ze Mną. Nie odchodźcie ode Mnie. Nie porzucajcie waszych ślubów. Wybrałem was, a wy wybraliście Mnie, więc bądźcie Mi wierni, bo Ja was nie opuszczę. Umocnię was i uświęcę. Wszystko przemija i świat przeminie, więc nie lękajcie się świata. Ja zwyciężyłem świat i jestem waszą siłą, waszą mocą i waszym zwycięstwem. Waszym zadaniem jest trwać w wierności wśród prześladowań, bo waszą nagrodą jest niebo.
Pan Jezus18.08.2024 (5)
Nie lękajcie się. Jestem z wami. Prowadzę was po drogach trudnych i wymagających ofiary i poświęcenia. Dam wam siłę do niesienia tych ciężarów, ale musicie czerpać ją ciągle i bez końca z prawdziwego zjednoczenia ze Mną. Tylko wtedy nie ustanie wasza wiara, a wasza wola będzie zawsze zwrócona do Mnie na służbę prawdzie, wierności i miłości. Trwajcie przy Mnie nieustannie, bo przebywam w waszych sercach, jak w tabernakulum.
Matka Boża 15.08.2024 Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
Świat umiera. Ratujcie dusze biednych grzeszników przez Moje Niepokalane Serce.
Pan Jezus11.08.2024 (4)
Nie lękajcie się. Jestem z wami we wszystkim, czego doświadczacie. Ja wszystkim kieruję i przez wszystko prowadzę was do Siebie.
Pan Jezus4.08.2024 (3)
Kocham was. Oddajcie Mi wszystkie wasze troski i niepokoje. Zaufajcie Mi, że będę czynił to, co jest dla was najlepsze, a wy trwajcie w mojej miłości wolni od swoich ciężarów. Trwajcie w pokoju, który niesie radość z mojej obecności wśród was. Pamiętajcie, że jestem wszechmocny i kocham was.Czyńcie to, co daję wam poznać. Prowadzę was w każdej chwili waszego życia, a wy wsłuchujcie się we Mnie i szukajcie mojej woli. Poznacie ją, kiedy będziecie trwać w mojej miłości.
Pan Jezus 28.07.2024 (2)
ie zamykajcie serca przed nikim. Ludzie zagubieni jeszcze bardziej potrzebują mojej miłości. Tylko miłość może rozproszyć mroki ciemności. Tylko miłością możecie zwyciężać zło. Niech wasza miłość wyraża się w modlitwie, poście i czynach pokutnych.Jeszcze mocniej przylgnijcie do Mnie, a Ja nauczę was kochać waszych nieprzyjaciół.Nie rozmyślajcie nad tym zamieszaniem, które panuje wokół was i w całym świecie. Najważniejsze jest ratowanie dusz ludzkich. Pragnę zbawić każdego człowieka, bez wyjątku, bo kocham wszystkich.
Pan Jezus21.07.2024 (1)
Do Mnie należy sprawiedliwość i moc wobec waszych prześladowców, a do was należy miłość i miłosierdzie. Siejcie miłość i prawdę niezależnie, jaka będzie tego cena.